Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Pamiętnik z powstania warszawskiego - streszczenie

zaczęło się konkretne organizowanie pracy. Nawoływano do wielu różnych robót, w tym przy noszeniu rannych. Zgłaszał się do nich również sam Miron. Później główny bohater szukał swoich znajomych i tak zaszedł ponownie do Ireny, która już, podobnie jak wszyscy inni, znajdowała się w podziemnych korytarzach. Idąc od niej, nie mógł powrócić na Chłodną 40, aby oddać klucze swojej matce, gdyż teren ten już znajdował się w rękach Niemców.

I tak, 7 sierpnia, 22-letni Białoszewski, wraz z wieloma innymi ludźmi przedostał się na Starówkę. Na Rybakach odnalazł w schronie swego serdecznego przyjaciela, Swena, wraz z jego narzeczoną Celiną, matką oraz ciotką Uff. i kuzynem Zbyszkiem. Tam zaczął się zupełnie nowy rozdział w prywatnej „mironowej” historii powstania. Zawsze osiedlanie się zaczynano od zorganizowania prowizorycznej kuchni z kilku cegieł, a ponadto podejmowało się wyprawy po wodę oraz pożywienie. Początkowo można było jeszcze swobodnie poruszać się na zewnątrz budynków, jednak szybko zostało to uniemożliwione przez nasilające się naloty. Wówczas każde wyjście stawało się nie lada ryzykownym wyczynem.

15 sierpnia odbyło się w piwnicy uroczyste, świąteczne nabożeństwo, z udziałem cywilów, jak również powstańców. Z powodu kolejnych poważnych ataków na dom na Rybakach cała „rodzina” zmuszona była poszukać sobie nowego lokum. Początkowo wybór padł na kościół Sakramentek, jednak tam brakowało już miejsca. I tak towarzysze Mirona dostali się do piwnicy dawnej Izby Rzemieślniczej przy ulicy Miodowej 14. Najpierw było tam zupełnie pusto (przy wejściu do schronu znajdowała się tylko jedna kobieta w samym podkoszulku, opatrująca rany pewnemu mężczyźnie), woda lała się strumieniami, więc można było swobodnie prać ubrania oraz myć się. Z czasem jednak tej wody zaczęło spływać coraz mniej,